niedziela, 4 lipca 2010

WEEKENDOWO I WARIACJE NA TEMAT...



...wiaty turystycznej. Zazwyczaj nad jeziorami, przy polach biwakowych itp. stoją drewniane wiaty, zazwyczaj są to wiaty w kształcie tzw. grzybka, typowe, powtarzalne, niezależnie od regionu Polski, zazwyczaj... A tu: wariacja na temat, czyli moja interpretacja takiego małego obiektu było nie było architektury. Jak wam się podoba? Stoją na plażach nad Jeziorem Kamienne i Jeziorem Rospuda. Nie mówię o  detalu, jakości wykonastwa (jak najaszybciej, jak najtaniej) i otoczeniu jakie robią ludzie wokół tego ( czyt. samochody, śmieci, butelki...)...to oddzielna bajka. Zależało mi, by przy spełnianiu swojej funkcji było to coś nietypowego, charakteryzującego miejsce i wpisującego się w krajobraz... wyszło? 
Pogoda dopisała więc wybraliśmy się z Małżem i Synkiem na plażę sprawdzić jak faneberie mamy wyszły w realu:) Okazało się, że Synek boi sie wody, ma w nosie zabawy w piasku, rodzice nie mają sznas na pięć minut nawet wylegiwania się tylko biegają jak opętani za swoją latoroślą, w którą diabeł wstąpił z powodu... "mama, jaga!, jaga!...!" Nie ulega chyba wątpliwości, że "jaga" to kajak, prawda..?:)))chachacha.
Pozdrawiam słonecznie i poweekendowo:)




P.S. Piszcie, piszcie i jeszcze raz piszcie. To nie jest pamietnik chowany pod poduszkę:) To jest moje "ja" dla was:) To młody blog i tak jak długo wahałam sie czy zaczynać, tak nadal sie waham czy jest sens. Każdy komentarz jest dla mnie ważny, każde słowo, czy pozytywne czy negatywne to doping. Nie ma nic gorszego niż brak rekacji, obojętność. Ja was "widzę" :) wasze odwiedziny. I smutno mi jak nie zostawiacie śladu po sobie.

9 komentarzy:

Atena pisze...

Tak, wyszlo.Drewniana wiata wkomponowana w krajobraz dla mnie super.
Szkoda ze synek nie daje mamie odetchnac na plazy, ale tak to juz jest z malym "rozrabiaka"
Pozdrawiam Was goraco.

Bree pisze...

Rzeczywiscie konstrukcja niebanalna :) Oby takich jak najwiecej!
Dziekuje za odwiedziny, a w sprawie ptaszyny mysle ze sie dogadamy :) zaraz wysle @ do Ciebie , pozdrawiam serdecznie

Kasia pisze...

Wygląda jak drewniany namiot.
A z dziećmi tak już jest - my sobie coś zaplanujemy, a one wsio popsują :)
Pozdrawiam serdecznie

Klaus pisze...

Drewniany namiot mówisz? a to dobrze czy źle? Zważywszy że wokół pole biwakowe to chyba pasuje:)mi kojarzy się z żaglem:)

Bree pisze...
Ten komentarz został usunięty przez autora.
Bree pisze...

Aga wyslalam Ci @ sprawdz prosze. Kurcze nie wiem co sie dzieje ale nie widze dodanych przez siebie komentarzy ani u siebie ani u innych,

Elamika pisze...

Ślad po sobie ZAWSZE u Ciebie zostawiam. Bo lubię Twoje posty nie głupie wcale.
Wiata wyjątkowa - zgadzam się całkowice. Ja też jestem interesuję się architekturą, współczesną rinież. wszelka inność mnie zachwyca.
A malec? Ten lęk przed wodą mu minie. Większość dzieci tak ma.
Pozdrawiam serdecznie.

jolik2000 pisze...

oj, kochana, to ty się ciesz, że za wodą nie przepada. Mój Tajfunek do wody lgnie jak magnes. Zanurza się, chlapie wszystkim, brnie na głębokie nie zważając, że woda sięga mu do brody, nosa, uszu... I wiesz jak mówi na każdy zbiornik wodny? Czy to kałuża, czy rzeka, czy jezioro, czy morze? Błoto :-))

jolik2000 pisze...

W kwestii wiaty: bardzo efektowna, fajnie się komponuje z zielenią i faktycznie takie skojarzenie z żaglem. A te linki mocujace są na stałe? Bo jestem ciekawa, czy później po "posiłku" biesiadnicy nie będą się o nie przewracać?

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...