środa, 15 czerwca 2011

VINTAGE PO DZIADKU

Minęło już trochę czasu... myśli nadal tłuką się po głowie...nie krzepną...strumień wspomnień nie stygnie, tętni w moim krwiobiegiu. Jednak staram sie oswoić ze wszystkim co czuję, co pamietam, co słyszę. Niewiele zostało rzeczy namacalnych. Zniszczone, sprzedane, skradzione, przepite... Ocaliłam drobiazgi. Bezwartościowe dla innnych, budzące zdziwienie stojąc honorowo w moim salonie... dla mnie bezcenne...



Dziadek od od kiedy pamiętam zajmował się ogrodem... do końca. Nic nie mogło zastapić własnego pomidorka, ogórka, młodej marchewki dla 'Prawnusia'... I mimo, ze czas już zupełnie nie ten, Dziadek co roku ze swoimi warzywami ustawiał się na jarmarku, ze starą wysłużoną wagą, z odważnikami mającymi więcej lat niż ja sama... Jakie dziwne uczucie mnie teraz ogarnia gdy biorę je w dłonie, dotykam wyślizaganych przez Dziadkowe palce główek...



Dużo żalu zostało w sercach, złych myśli cierniem oplatających wspomnienia.... jednak  ja staram się pamiętać tylko słoneczne dni i radosne momenty widziane oczmi dziecka, magię odważnych zadań pojetych tylko dziecięcym umysłem: zbieranie 'kto więcej' stonki na Dziadkowym polu ziemniaczanym, budowanie karmników dla sikorek, karmienie mleczem Dziadkowych królików... i kolby kukurydzy, które Dziadek trzymał dla nas za piecem w piwnicy...

32 komentarze:

JOASIA pisze...

poryczałam się :( qrczę ile bym dała żeby wrócić pod pachę Babci i zapomnieć o wszystkim .......

Myszka pisze...

Fantastyczne wspomnienia... no i bezcenne!

ika pisze...

Wzruszający wpis i taki prawdziwy. Twój. Pielęgnuj wspomnienia i pamiątki one są BEZCENNE. Niestety zrozumiałam to całkiem niedawno.
Pozdrawiam :)

B. pisze...

Im mniej mamy pamiatek tym sa cenniejsze, ja wlasnie pierwszy raz widzialam zdjecia moich pradziadkow, odnalazla je moja ciocia w czelusciach archiwow panstwowych.
sciskam
Basia

Ana pisze...

To co po nas zostanie to to czego nauczymy swoje dzieci i wnuki...dziadek na pewno jest teraz przeszczęśliwy! Najpiękniejsze pamiątki to te w sercu i w myslach, to jak piszesz o dziadku znaczy bardzo dużo, jest tu i miłość i szacunek i oddanie i tęsknota...

Czarownica pisze...

Pamietajmy tylko o tych dobrych chwilach:) Pamiatki bardzo ladne

Ita pisze...

Masz rację ,dobre wspomnienia trzeba pielęgnować ,a każda pamiątka po naszych bliskich jest po prostu bezcenna.
Buziaki.

Aneta pisze...

Każdy z nas ma pewne bezcenne wspomnienia i są one naprawdę bardzo cenne !!!Pozdrawiam !!!

bestyjeczka pisze...

Aż mnie zapiekło pod powiekami...
ciekawe jak nas nasze dzieci i wnuki zapamiętają - oby tak ciepło i serdecznie.

Edith pisze...

Wzruszyłam się... I ja moich Dziadków zapamiętałam tylko od dobrej strony. W taki sposób dziecko chyba tylko dziadków pamięta...

Dag-eSz pisze...

Mam od teścia takie odważniki :) on też taki jest jak Twój dziadek - własne działkowe pomidorki, czereśnie... nie ważne, ze z robakami ;) no ale zawsze odpowie, ze jak robaki coś wżerają to znaczy, że chemii nie ma :P i zdrowe takie warzywa, owoce są na pewno :)

Klaus - uśmiechu na Twej twarzy życzę :)

Inkwizycja pisze...

Takie wspomnienia po Nim zachowaj... Ja nie znałam swoich dziadków, obaj umarli prze moimi narodzinami, żal mi bardzo.
Odważniki piękne, także zewnętrznie ;-)
Ściskam!

Danuta pisze...

Piękne wspomnienia a pamiątki bezcenne.
Pozdrawiam

Ameli pisze...

Zazwyczaj wspominamy tylko piekne chwile z przeszlosci,te wypolerowane dziecieca naiwnoscia.. jest latwiej..i chyba tak powinno byc..wspanialy opis..stonki tez kiedys zbieralam..a pamiatki- bezcenne:-) Pozdrawiam cieplo

Kasia pisze...

fajne pamiątki- a wspomnienia te dobre pielęgnuj, złe schowaj głęboko
buziaki

i love nature pisze...

Pięknie napisane :) ja niedawno wspominałam na moim blogu o ucieranej przez dziadka w glinianej makutrze masie do tortu .Pełno mam różnych wspomnień a każdy dziadkowy przedmiot trzymam nie tylko w sercu ale i na widoku :) By żyły wraz z nim . (Wśród nich między innymi takie same odważniki:)

Bardzo ładny blog. Będę tu zaglądać !
Pozdrawiam ciepło
Daria

leandra pisze...

Bardzo wzruszajacy wpis..Takie pamiatki sa bezcenne.pozdrawiam

Pinel pisze...

Pięknie napisałaś, ja codziennie dziekuję Bogu za to że moge jeszcze tulić sie w ramionach mojej babuni.
Piękne odważniki, pełne sentymentu,
Buziaki serdeczne i pozdrowienia słoneczne

ABily pisze...

W domu rodzinnym nadal znajdują się takie odważniki...byly od zawsze i o ile się nie mylę sa nadal w użyciu...nigdy nie pomyslalabym,ze mozna by je zaliczyc do vintagowych łupów, swietne:)

folkmyself pisze...

Fajnie, ze udało się ocalić od zapomnienia i skarby i wspomnienia!

Dekolandia pisze...

pielęgnuj piękne wspomnienia,celebruj wartościowe dla Ciebie przedmioty,mnie tak żal moich,po babci,gdyby tylko cofnąc na chwilkę czas....

Mika pisze...

To niesamowite co napisałaś!Te słowa to cząstka opowieści o moim Dziadku.Zapamiętam go własnie jak pochyla się nad grządkami, nosi konewki z wodą, dogląda..mimo swoich 86 lat te prace nadal sprawiają mu największą radość..i nadal sadzi koperek i ziemniaczki w swoim maleńkim ogrodzie.
No i te odważniki.. Znalazłam podobne kilka msc. temu w dziadkowej piwnicy..zabrałam je do domu, stoją w kuchni i przypominają mi czasy kiedy Dziadziuś w pełni sił sprzedawał na targu jabłka ze swojego sadu..
Dziękuje za ten post!Ożywił we mnie cudowne wspomnienia!

jolik2000 pisze...

dziadek z pewnością uśmiecha się pod nosem i mruczy do siebie: "Co też ta moja Agusia obfotografowała? Odważniki? Na honorowym miejscu w salonie? Och, ta moja mała trzpiotka..." Trzymaj się...

Mili pisze...

Klausiku - zamknij oczy i zobaczysz to za czym tęsknisz, to co wspominasz...

takie odważniki posiadam równiez

pozdrawiam

Anuszka pisze...

A ja się ostatnio dowiedziałam, że mój dziadek wywalił piękną przedwojenną walizkę.... Nie wybaczę mu tego :p

JOASIA pisze...

Klaus - jesteś tam jeszcze ?????

Balbina pisze...

witam żyjesz co się dzieje, wszystko ok?

MARTA pisze...

Mam identyczne odważniki, bardzo je lubię bo tak jak tobie kojarzą mi sie ze wspaniałymi wspomnieniami....
Zapraszam do mnie:) Pozdrawiam.

Myszka pisze...

Halo!!! Gdzie jesteś? Mam nadzieję, że u Ciebie wszystko dobrze. Wracaj!!!!
Pozdrawiam:)

GAJA pisze...

Jaki Te Dziadek tam musi być dumny z takich wspomnień..
A tu link do tkanin:
http://www.tkaniny.net/
Z pozdrowieniami.

deliratio pisze...

ja tez mam gdzies takie odwazniki...
dlamnie wspomnienia sa czyms najwazniejszym...pielegnuje

Magdalena Maria pisze...

Uwielbiam takie pamiątki, w domu rodzinnym moi rodzice mają wiele takich skarbów, pochodzą z domu, który wybudowano w latach 30 tych. Są to niesamowite rzeczy :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...